Chodzi o to, by język drętwy powiedział wszystko, co pomyśli głowa.
Blog > Komentarze do wpisu
Użalanka

Wylądowałem z moją A w Hiszpanii na kilkudniowym wyjeździe. Wcześniejsze dwa tygodnie były strasznie pracowite: próbowałem zorientować się, czego brakuje w redakcji i dobrze przygotować się do rozmowy z prezesem. Pisać mogłem tylko nocami, co przekładało się na potęgujące się niewyspanie i zmęczenie. Przegięcie maksymalne nastąpiło w poniedziałek: tekst pisałem do trzeciej w nocy, a o 3:45 była pobudka - o 4:30 mieliśmy zbiórkę na lotnisku. Cały dzień w samolocie, a potem w busie wiozącym nas z Malagi do Rondy. Potem 3 godziny zwiedzania miasta. Po powrocie okazało się, że równie dobrze zasypiam siedząc na kibelku, co w trakcie zawiązywania sznurówek. Żadnego z odcinków serialu, jaki wzięliśmy w ramach wieczornych atrakcji, nie zdołałem obejrzeć do końca, miło szczerych chęci.

Dziś jest drugi dzień wycieczki. A zajęła moje miejsce w ramach atrakcji zmotoryzowanych i właśnie ściga się bolidem Formuły 3 po torze Ascari. Ja pół-śpię, pół-pracuję. Boli mnie całe ciało, ale po przespaniu 7 godzin w łóżku - najmniej głowa.

I wiecie co? Czuję się wspaniale, bo czuję, że żyję. Czuję całe moje ciało, wiem, że wyduszam z siebie ile się da. I to wspaniałe uczucie. I choć czasem sobie postękam (wszak jestem Polakiem), to i tak uważam, że życie jest piękne.

środa, 15 października 2008, bekspejs

Polecane wpisy

  • Witamy Braka Banana

    Dużo pracy, dużo zajęć, nerwy i nerwicowe bóle żołądka. Tyle u mnie. Na rozweselenie wstawiam pytanie, jakie dostałem od J, kolegę i jednego z czytelników bloga

  • 30 rocznica baloniarstwa

    Śliczne zdjęcie przesłała mi niedawno J. Chciałem się podzielić - popatrzcie:  

  • Brygada Kryzys

    Czy rozumiecie, dlaczego światowy rynek finansowy się chwieje? Tych dwóch panów Wam wyjaśni. A przy okazji na śmiesznie (choć całkowicie prawdziwie) obnaży, na

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
statystyka