Chodzi o to, by język drętwy powiedział wszystko, co pomyśli głowa.
Blog > Komentarze do wpisu
Zakręćmy kurek Rosji!
Nie pisałem nic o Gruzji. To znaczy na blogu, bo w gazecie mojej popełniłem tekst o przyjaźni polsko-gruzińskiej, która objawia się wymianą handlową na poziomie obrotów sklepiku z tanimi ciuszkami, jaki moja Mama prowadziła niegdyś na targówkowskim bazarku. Bardzo ładną rozmowę na temat sprawy Polska-Gruzja-Rosja słyszałem na TVNiet 24 z niejakim Cioskiem Stanisławem, byłym amba w Moskwie i komuchem z gęby i życiorysu. Facet ma jednak pod kopułką, bo mówi wprost: no i co możemy Rosji zrobić? Pogrozić paluszkiem i wygonić z prestiżowych organizacji? U, pewnie robią po nogach ze strachu. Tym bardziej, że obecność w niektórych przynajmniej formalnie wymusza na nich udawanie cywilizowanego kraju, a więc koszty i wysiłki, od których teraz mogliby w końcu odpocząć. Realny nacisk na Rosję może być tylko jeden – musimy przestać kupować ich ropę i gaz. To język, który rozumieją, bo sami posługują się nim chętnie i z efektami, że przypomnę sprawę Ukrainy. Generalnie jest tak, że UE ma z Rosji 1/4 swoich surowców energetycznych. A Rosja z UE 80 proc. swoich pieniędzy budżetowych. Kto kogo tu powinien trzymać za jaja, ja się pytam? No ale do takich działań UE powinna mieć spójny, zaakceptowany przez wszystkie kraje plan rozwoju energetyki i strategii geopolitycznej, a nie podwórkową grę w chowanego, jaką szczególnie skutecznie uprawiają Niemiaszki. Tymczasem sprawa wygląda tak: za kilka lat Ruskie będą mieli swoje rury pociągnięte do Chin i jeśli Europa powie coś nie tak lub chociaż nieładnie się skrzywi, to będą zakręcać kurki, bo nie będzie im groziła śmierć z głodu, tak jak teraz. W tej całej wizji pocieszające jest jednak to, że przewaga Rosjan potrwa tylko 20-25 lat – potem Chińczycy uniezależnią się od ich ropy i gazu przez dywersyfikację oraz – uwaga – przerób węgla i inne nowe technologie energetyczne. W interesie Rosjan jest zatem kąsać teraz, gryźć na poważnie za kilka lat i nachapać się, ile wlezie, póki świat zmieni się na tyle, że ich atuty wyblakną. Póki co Europa na to pozwala. Osetyńcy mają prawo do samostanowienia, jasne. A 200 km dalej na wschód są Czeczeni, którzy już takiego prawa nie mają, nie wspominając o 20 innych narodach, którzy radosnej federacji z Rosjanami jako rasą dominującą mają już od dawna dość. No ale cóż, poparliśmy niepodległość Kosowa, to teraz wyjaśnijmy, dlaczego Abchazi nie mają prawa do własnego państwa, oprócz tego, że Saakaszwili to fajny chłop i przystojny mężczyzna. Swoją drogą: póki Ruscy nie wybudują Gazociągu Północnego, to możemy sporo namieszać, zakręcając kurki na rurociągu Jamał, odcinając od surowca część Niemiec. Ale nie byłby to mądry ruch, póki sami – wzorem Chińczyków – nie zaczniemy produkować gazu z węgla dla potrzeb przemysłu. Puławy i Kędzierzyn już się za to zabrały, bo Miller, prezes Gazpromu, mimochodem zapowiada 4-krotne podwyżki cen gazu...
czwartek, 04 września 2008, bekspejs

Polecane wpisy

  • Witamy Braka Banana

    Dużo pracy, dużo zajęć, nerwy i nerwicowe bóle żołądka. Tyle u mnie. Na rozweselenie wstawiam pytanie, jakie dostałem od J, kolegę i jednego z czytelników bloga

  • 30 rocznica baloniarstwa

    Śliczne zdjęcie przesłała mi niedawno J. Chciałem się podzielić - popatrzcie:  

  • Brygada Kryzys

    Czy rozumiecie, dlaczego światowy rynek finansowy się chwieje? Tych dwóch panów Wam wyjaśni. A przy okazji na śmiesznie (choć całkowicie prawdziwie) obnaży, na

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
statystyka