Chodzi o to, by język drętwy powiedział wszystko, co pomyśli głowa.
Blog > Komentarze do wpisu
Fucha – uwaga antyreligijny sarkazm!

Złapałem ostatnio ciekawą fuchę, która specjalnie mnie nie obciążając pozwoli mi dopiąć domowy budżet narażony na pomysły mojego wydawcy (obniżki wierszówki, opóźnienia w płatnościach). Chyba nigdy nie miałem tak ciekawej fuchy – zajmuje mi najwyżej kilka dni w miesiącu, a zmusza do pisania o rzeczach, o których nigdy nie myślałem, że będę pisał. Kręgi w zbożu, bilokacja, hipnoza, tarot, transy religijne, stygmaty i inne cuda – smakowity kąsek na moje bezczelnie racjonalistyczne i ateistyczne gardło.
Generalnie plan jest taki, że przygotowuję książeczki, które rozwijają temat, poruszony na płytach DVD, na których mają być publikowane kolejne odcinki kilkudziesięcioodcinkowego dokumentalnego serialu amerykańskiego. Jak trzy odcinki się sprzedadzą, to jadę z resztą i mam robotę na dwa lata. Zaczynam od egzorcyzmów i opętań, potem idzie ufo: częściowo sensacyjnie, częściowo racjonalnie, generalnie ma dawać się czytać i zachęcać do myślenia i własnych poszukiwań (w bibliotekach, nie w obcych galaktykach, co wymagałoby znacznie więcej czasu i środków). 


Dlaczego cieszę się z tej roboty? Bo to odskocznia od tego, czym zajmowałem się przez ostatnie lata. A przy okazji dowiaduję się ciekawych rzeczy i rozbudowuję się mój światopogląd. Przykład na ciekawe rzeczy? Np. najsłynniejszy włoski egzorcysta Gabriele Amorth ma na koncie 50 tys. skutecznych egzorcyzmów. Podaje to wiele poważnych katolickich źródeł, nie tłumaczy jednak metodologii – chodzi o liczbę ludzi uwolnionych od złych duchów, czy liczbę wypędzonych demonów? Bo 50 tys. egzorcyzmów w ciągu 54 letniej posługi kapłańskiej oznacza egzorcyzm co 10,5 godziny... (ojciec Mojej A sugeruje, że trzeba brać pod uwagę zbiorowe egzorcyzmy, ja stawiam na to, że liczone są wszystkie diabły: Amorth się modli, a licznik bije: Belzebub, Cthulhu, Latający Potwór Spaghetti, Demon Wieczornego Podjadania itd.).

A jak fucha wpływa na mój światopogląd? Otóż Moja A będzie zgrzytać zębami, ale coraz bardziej przekonuję się do teorii memów. Na przykładzie Kościoła Rzymsko-Katolickiego, który na każdym kroku próbuje mnie przekonać, że pośród innych religii, w tym tych najfajniejszych, czyli chrześcijańskich, jest najbardziej odpowiedni. Bo jest tradycyjny, ale nie za bardzo (apage, lefevryści!), podąża z duchem czasu, ale nie goni za modą, a do tego ma na czele papieża, który jest nieomylny w kwestiach wiary (co za wygoda!).
Na katolickich stronach o egzorcyzmach znaleźć można wiele interesujących przykładów działania memu religii:
- katoliccy egzorcyści mają być skuteczniejsi niż inni (tu nawet cytat z protestanckiego egzorcysty), bo używają rytuału Rzymskiego – częściowo pochodzącego z XVII wieku, a częściowo zmodyfikowanego, bo przecież był Sobór Watykański II (czyli cudowny miks tradycji i nowoczesności, dla każdego według potrzeb)
- nowy rytuał został zatwierdzony przez Rzym, a egzorcyści innych religii używają rytuałów bez takiego certyfikatu i homologacji
- katoliccy egzorcyści mają najwyższą skuteczność i wypędzają najwięcej diabłów na świecie (na wszelki wypadek nie ma żadnych statystyk, a kościelna administracja przyznaje, że nie ma nawet jednej listy po prostu zbierająca imiona i nazwiska egzorcystów katolickich w danym kraju – nie wiadomo więc dokładnie, ilu ich jest, nie wspominając o skuteczności i obłożeniu)


Mogę tak ciągnąć, a byście nie uwierzyli, więc zacytuję po prostu, bo trudno uwierzyć:


Takimi przyczynami (opętania – przyp. bekspejs) są:

• Wszelkie metody tzw. "naturalnego" leczenia, które nie mają żadnego oparcia w nauce i które operują różnymi tajemniczymi mocami czy energiami. Może być to np. bioenergoterapia, różdżkarstwo, biotronika, homeopatia okultystyczna, hipnoza poza gabinetami lekarskimi, wizyty u szamanów i nakładaczy rąk (jak rozumiem nie dotyczy to nakładaczy z licencją biskupa – przyp. bekspejs), otwieranie kanałów energetycznych (np. czakramów), przekazywanie jakiejś energii bezpośrednio lub na odległość, zakładanie odpromienników, spożywanie dziwnych mikstur itp.

•Spirytyzm i wywoływanie duchów - nekromancja w różnych formach, gusła, mediumizm, parapsychologia, tabliczki lub karty mające przekazywać wieści z zaświatów, UFO (płynne przejście w mój kolejny fuchowy temat – przyp. bekspejs), podróże astralne, channeling (kanałowanie) i praktyki mające przywołać jakieś postacie z zaświatów (nawet jeśli to mają być aniołowie czy święci z nieba), przebywanie w miejscach gdzie odprawiano praktyki spirytytyczne, korzystanie z usług świeckich wyklinaczy-egzorcystów (konkurencji nie można tolerować! – przyp. bekspejs).

•Magia i wróżbiarstwo - magia biała i czarna (tak samo szkodzi!), uczęszczanie do magów i wróżek, wicca, makumba, voodoo, czary, uroki i przekleństwa, numerologia, kabała, horoskopy (przy okazji chciałbym pozdrowić wszystkich sympatycznych baranów spod znaku bliźniąt – przyp. bekspejs), tarot, karty anielskie i inne formy wróżenia, noszenie talizmanów, amuletów (np. pierścień Atlantów, pentagram, pseudo-krzyż ankh i inne) (jak wiadomo pseudo-krzyż ściąga szatany, ale wystarczy poprawić jego górną część i zamiast sług ciemności pojawia się jasność, a także świeżość w ustach; posiadacze autentycznej korony cierniowej lub chociaż ciernia z niej mogą liczyć na bezpłatny serwis błogosławieństw oraz otwartą hot-line z Panem Bogiem – przyp. bekspejs).

•Okultyzm - poszukiwanie rzekomo zakrytej wiedzy, posługiwanie się tajemnymi mocami, ezoteryzm, gnoza, jasnowidztwo, telepatia, rozwijanie tzw. świadomości transcedentalnej poprzez medytacje (np. w jodze i praktykach new age).

•Sekty - satanizm w różnych postaciach, kult diabła lub ciemnych mocy, podpisywanie cyrografów (paktowanie z diabłem), uczestnictwo w czarnych mszach, bałwochwalstwo, czczenie starożytnych bóstw (tylko nowe bóstwa nie są na cenzurowanym, dlatego pozdrawiam Latającego Potwora Spaghetti! – przyp. bekspejs) oraz ludzi (Sai Baba i inni przywódcy sekt), posługiwanie się remediami i figurkami bóstw (litości! Matka Boska się w grobie przewraca słysząc takie rzeczy – przyp. bekspejs), fang shui.

•Zmiany świadomości - zmienianie stanów świadomości, manipulacje poprzez hipnozę, wyjścia poza ciało, słuchanie hipnotyzującej muzyki (podobno na Radiohead jest jednak specjalna dyspensja – przyp. bekspejs), muzyka sataniczna, techno (wiedziałem, że macza w tym palce szatan, przecież tego nie da się słuchać bez wsparcia ciemnych mocy! – przyp. bekspejs) oraz z przekazem podprogowym, mantrowanie, śpiewanie pieśni do jakichś bóstw (Hare Krisna, śpiewy capoeira, wielbienie Sai Baby, czczenie szatana w piosenkach), popadanie w nałogi i rozwiązłość (narkotyki, alkohol, zboczenia i perwersje seksualne).

•Inne - brak przebaczenia, bezczeszczenie sakramentów i przedmiotów kultu.

(wytłuszczenia są ode mnie)

Źródło: http://www.egzorcysta.org/Przyczyny%20i%20objawy.html

Chwyty poniżej pasa? W wojnie memów poniżej pasa są najskuteczniejsze chwyty i rzadko korzysta się z innych!

środa, 27 sierpnia 2008, bekspejs

Polecane wpisy

  • Witamy Braka Banana

    Dużo pracy, dużo zajęć, nerwy i nerwicowe bóle żołądka. Tyle u mnie. Na rozweselenie wstawiam pytanie, jakie dostałem od J, kolegę i jednego z czytelników bloga

  • 30 rocznica baloniarstwa

    Śliczne zdjęcie przesłała mi niedawno J. Chciałem się podzielić - popatrzcie:  

  • Brygada Kryzys

    Czy rozumiecie, dlaczego światowy rynek finansowy się chwieje? Tych dwóch panów Wam wyjaśni. A przy okazji na śmiesznie (choć całkowicie prawdziwie) obnaży, na

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
statystyka